Czuwanie na Wielki Piątek

Wzór czuwania na Wielki Piątek
Duchu miłości wylewaj się na nas
Z przebitego serca Jezusa, Jezusa.

napisała i przeprowadziła czuwanie ze swoimi harcerkami 

pwd. Marta Stankiewicz HR



Czuwanie na Wielki Piątek


Duchu miłości wylewaj się na nas
Z przebitego serca Jezusa, Jezusa.

MARTA: 1. Boże otwartych drzwi, Boże czekający, Boże nasłuchujący mych kroków. Naucz mnie rozmawiać z Tobą, uczyń modlitwę odpoczynkiem w Twoim towarzystwie. Boże w ukryciu, cichutko zamykam drzwi i staję przed Tobą. Obroń mnie przed pustymi słowami. Przychodzę Panie pełen win. Połóż na mnie swoją dłoń, a odejdzie wszystko, co jest moją chorobą. Połóż na mnie swoją dłoń i przywróć mi ciszę.

Nie bój się wypłyń na głębię
Jest przy Tobie Chrystus.
MADZIA: 2.„Teraz oddaj się bez reszty Jezusowi. On - bardziej niż kiedykolwiek - jest oddany bez reszty tobie”. Teraz liczy się Bóg i tylko On…

Bóg i tylko On /2x
Panem moim jest jedynym
Panem moim jest na wieki.
JOLA: 3.W sercu każdego człowieka rozgrywa się walka pomiędzy dobrem i złem, światłem i ciemnością, życiem i śmiercią. Z jednej strony pragniemy wiecznego szczęścia, a z drugiej ulegamy pokusom, które przedstawiają grzech w sposób tak ponętny, że skłaniamy się wierzyć, że jest on źródłem szczęścia, a nie największą tragedią człowieka.

Niechaj miłość Twa
jak potężna fala
spłynie tu, przez łaski Twej zdrój
Chryste dotknij nas

EWELINA: Czytane na tle gitary:
4.Krzyżu święty, nade wszystko
Drzewo prze najszlachetniejsze
W żadnym lesie takie nie jest, jedno na którym sam Bóg jest.
Słodkie drzewo, słodkie gwoździe, rozkoszny owoc nosiło.
Skłoń gałązki drzewo święte, ulżyj członkom tak rozpiętym,
Odmień teraz oną srogość, którąś miało z przyrodzenia,
Spuść lekuchno i cichuchno Ciało Króla Niebieskiego.
Tyś samo było dostojne nosić światowe zbawienie,
Przez cię przewóz jest naprawion światu, który był zagubion,
Który święta Krew polała, co z Baranka wypływała.

Zostań tu i ze mną się módl a E a E
razem czuwajmy, a G C E
razem czuwajmy. a E

Nie bój się, nie lękaj się
Bóg sam wystarczy
Bóg sam wystarczy

MARTA: 5.A lud stał i patrzył... Był przybity do krzyża. Korona opasywała Jego głowę. Wielkie ciernie wbijały się głęboko. Jego oblicze pokryte krwią i potem. Oczy, chociaż bardzo spuchnięte i zalane krwią, były jeszcze otwarte i patrzyły na ziemię. Na całym poranionym ciele widać było ślady uderzeń, które w niektórych miejscach powyrywały kawałki ciała i skóry. Krew spływała z głowy i z innych ran. Wargi były fioletowe, a usta spragnione.

ANIA: 6.„ Dręczono Go, lecz sam dał się gnębić, Nawet nie otworzył ust swoich.
Jak baranek na rzeź prowadzony, Jak owca niema wobec strzygących ją?.....
Zacny mój sługa usprawiedliwi wielu, Ich nieprawości On sam dźwigać będzie.
Dlatego w nagrodę przydzielę Mu tłumy i posiądzie możnych, jako zdobycz,
Za to, że siebie na śmierć ofiarował I policzony został między przestępców.
A On poniósł grzechy wielu I oręduje za przestępcami”
Jezu, staję przed Twoim krzyżem! Chrystusie – klękam przed Twoim krzyżem! Boże mój – całuję Twój krzyż,
bo On wiedzie mnie na wyżyny człowieczeństwa. Ja o tym wiem... Ty cierpiałeś za moje grzechy!

W swe ramiona mnie weź
mocą krzyża dodaj sił.
W księgę życia wpisz mnie
abym mógł dalej iść

EDYTA: 7.Człowiek sądzi Boga. Padają słowa wyroku, od którego nie ma apelacji, ani z tej, ani z tamtej strony czasu. Winien śmierci. Potężny objawia się ciszą. Wszechmocny bezsiłą. Wszechwładny poddaniem. Czy koniecznie musi umrzeć Bóg, aby mógł żyć człowiek?
W ręce człowiecze oddałeś siebie. Zawierzyłeś. Przegrałeś. Niczego się nie nauczyłeś. Niepoprawny, popełniasz bezustannie ten sam błąd. Składasz władze nad sobą dzisiaj w moje dłonie. Co robisz? Wydajesz się na moje „chcę” lub „nie chcę”. Bóg wydany na mój wyrok. Rąk nie obmyje w misie. Słowa tłumu przetopie na milczenie. Na wyroku nie znajdziesz mojego podpisu. A to przecież ja Cię skazałem na śmierć Panie!
1. Golgoto, Golgoto, Golgoto.
W tej ciszy przebywam wciąż ja,
W tej ciszy daleki jest świat.
Ty koisz mój ból, usuwasz mój strach,
gdy widzę Cię Zbawco przez łzy.
Ref: To nie gwoździe Cię przebiły,
lecz mój grzech
To nie ludzie Cię skrzywdzili, lecz mój grzech
To nie gwoździe Cię trzymały, lecz mój grzech.
Choć tak dawno to się stało, widziałeś mnie. (x2)
2. Ja widzę Cię Zbawco mój tam,
tak wiele masz sińców i ran,
miłości Twej moc, zawiodła Cię tam,
uwolnić mnie z grzechów i win.
AGNIESZKA: 8.Umęczony Jezu, patrzę na Ciebie, płaczę, gdyż oni tak okrutnie Cię traktują. I kolejny raz nie zauważam, że to ja również podaje kolejne gwoździe katu do Twojego Świętego Krzyża… Kolejny… i jeszcze jeden… za każdym razem, kiedy ulegnę złu. Proszę Panie Jezu, żebyś pomógł nam przezwyciężać to, czym sprawiamy Ci ból…
Ta Krew z grzechu obmywa nas, D G
Ta Krew, czyni nas bielszym od śniegu, A D
Ta Krew, z grzechu obmywa nas, D G
To jest Baranka Święta Krew. A D

AGNIESZKA: 9.Chryste! Klęcząc przed Twoim krzyżem i wpatrując się w Twoją umęczoną twarz wołam: naucz mnie brać swój krzyż na ramiona. Daj siłę wytrwałego podążania ze swoim krzyżem za Tobą. Włącz moje osobiste cierpienie w Twoją zbawczą mękę. Daj wytrwać, choćbym nie rozumiał, nie widział chwilowo sensu w tym, co mnie otacza. Wiem, Ze nie zostanę sam. Że krzyż, jaki dla mnie przygotowałeś, jest na miarę moich sił, jeżeli zaufam Tobie, Twojej nieskończonej miłości.
1.On szedł w spiekocie dnia i szarym pyle dróg,
A idąc uczył kochać i przebaczać.
On z celnikami jadł, On nie znał, kto to wróg,
Pochylał się nad tymi, którzy płaczą.

Ref.: Mój Mistrzu, przede mną droga,
Którą przebyć muszę tak, jak Ty.
Mój Mistrzu, wokoło ludzie,
Których kochać trzeba, tak jak Ty.
Mój Mistrzu, niełatwo cudzy ciężar
Wziąć w ramiona, tak jak Ty.
Mój Mistrzu, poniosę wszystko,
Jeśli będziesz ze mną zawsze Ty.

EWELINA: 10.„Szukałem was, a to wy znaleźliście mnie” Tak, pamiętając wciąż o Tobie nasz kochany Ojcze Święty, chcemy znów przyjść do Ciebie, usiąść przy Tobie i posłuchać tego, co do nas mówisz. Ty rozumiałeś każdego, nie dostrzegałeś żadnych barier miedzy ludźmi, modliłeś się za całą ludzkość i za każdego z nas osobno! Tak jak dziś Pan Jezus dźwigał swój Krzyż, tak Ty też w swojej posłudze każdego dnia napotykałeś trudności. Wiemy ze niejednokrotnie Twoje serce cierpiało z braku zrozumienia i krzywdy jaka działa się drugiemu człowiekowi. Lecz, gdy spoczął na Tobie nasz wzrok, wydawałeś się być zawsze pełen optymizmu i mocy, żeby dawać innym radość. Często mówiłeś do nas „Nie lękajcie się… otwórzcie drzwi Chrystusowi”. Dziękujemy Ci Ojcze święty za wszelkie drogowskazy które nam zostawiłeś…

Podnieś mnie Jezu i prowadź do Ojca
Podnieś mnie Jezu i prowadź do Ojca
Zanurz mnie w wodzie Jego miłosierdzia
Amen Amen

ANIA: 11. „ Tak, Krzyż jest wpisany w życie człowieka. Kto próbuje usunąć go ze swojego życia, nie zna prawdy ludzkiej kondycji? Tak jest! Jesteśmy stworzeni do życia, ale nie możemy usunąć z naszej indywidualnej historii cierpienia i trudnych doświadczeń. (...) Rozpowszechniona dziś powierzchowna kultura, która przypisuje wartość tylko temu, co ma pozór piękna i co sprawia przyjemność, chciałaby wam wmówić, że trzeba odrzucić Krzyż. Ta moda kulturowa obiecuje sukces i szybką karierę, nakłaniając do realizacji własnych dążeń za wszelką cenę (…), do życia pozbawionego celu i wyzbytego szacunku dla innych. Otwórzcie oczy, młodzi przyjaciele: to nie jest droga prowadząca do radości i do życia, ale ścieżka wiodąca w przepaść grzechu i śmierci. Jezus mówi:, Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je (Mt 16, 24-25). (...) Jeżeli Krzyż zostaje przyjęty, przynosi zbawienie i pokój (...) Bez Boga Krzyż nas przygniata; z Bogiem daje nam odkupienie i zbawienie. (...) Weź Krzyż!, przyjmij go, nie pozwól, aby przygniotły cię wydarzenia, ale z Chrystusem zwyciężaj zło i śmierć! Jeżeli z Ewangelii Krzyża uczynisz program swojego życia, jeżeli pójdziesz za Chrystusem aż na Krzyż, w pełni odnajdziesz samego siebie!”
Ref. Rozpięty na ramionach
Jak sokół na niebie.
Chrystusie, Synu Boga,
Spójrz proszę na ziemię.
1.Na ruchliwe ulice, zabieganych ludzi.
Gdy dzień się już kończy, a ranek się budzi.
Uśmiechnij się przyjaźnie z wysokiego krzyża.
Do ciężko pracujących, cierpiących na pryczach.
2. Pociesz zrozpaczonych, zrozum głodujących,
Modlących się wysłuchaj, wybacz umierającym.
Spójrz cierpienia sokole, na wszechświat, na ziemię,
Na cichy, ciemny kościół, dziecko wzywające Ciebie.

3. A gdy nas będziesz sądził, Boskie miłosierdzie,
prosimy Twoje dzieci, nie sądź na miarę siebie.
EDYTA: 12.„Krzyż to znaczy: oddać swe życie za brata, aby wraz z jego życiem ocalić własne. Krzyż znaczy: miłość silniejsza jest od nienawiści i od zemsty, lepiej jest dawać, aniżeli brać, angażowanie się jest skuteczniejsze od czczego stawiania żądań. (...) Krzyż znaczy: miłość nie zna granic – rozpocznij od tych, którzy są najbliżej ciebie, i nie zapominaj o tych, którzy są najdalej”.
Tak mnie skrusz
Tak mnie złam, Tak mnie wypal Panie
Byś został tylko Ty
Byś został tylko Ty, Na prawdę Ty.
MADZIA: 13.„Nieść Krzyż za Jezusem oznacza być gotowym do wszelkiej ofiary z miłości do Niego oraz nie stawiać nikogo i niczego przed Niego, nawet najdroższych osób, nawet własnego życia. Wiecie, że przylgnięcie do Chrystusa jest wymagającym wyborem. Jednak to nie sami niesiemy krzyż. Przed nami idzie On...”

1. Wierzę w Ciebie Panie e C
coś mnie obmył z win. D e
Wierzę, że człowiekiem e C
stał się Boży Syn. D G
Miłość Ci kazała a D
krzyż na plecy brać. G C
W tabernakulum zostałeś a D
aby z nami trwać. G H7
Jesteś przewodnikiem nam a D
do wieczności bram. G C
Tam przygarniesz nas do siebie. e D H7 e

2. Tyś jest moim życiem,
boś Ty żywy Bóg.
Tyś jest moją drogą
najpiękniejszą z dróg.
Tyś jest moją Prawdą,
co oświeca mnie.
Boś odwiecznym Synem Ojca,
który wszystko wie.
Nic mnie nie zatrwoży już
wśród najcięższych burz.
Bo Ty Panie jesteś ze mną.

3. Tyś jest moją siłą,
w Tobie moja moc.
Tyś jest mym ratunkiem
w najburzliwszą noc.
Tyś jest mym ratunkiem
gdy zagraża toń.
Moją słabą ludzką rękę
ujmij w swoją dłoń.
Z Tobą przejdę poprzez świat
w ciągu życia lat
i nic złego mnie nie spotka.

AGNIESZKA: 14.„Odpowiadając na nasze pytanie: "Nauczycielu - gdzie mieszkasz?", Chrystus zwraca się do nas z wezwaniem: pójdźcie, a zobaczycie; w Krzyżu ujrzycie chwalebny znak odkupienia świata, miłującej obecności żywego Boga. Chrześcijanie zrozumieli, że to Krzyż panuje nad historią, i dlatego umieścili krucyfiksy w kościołach i przy drogach albo noszą je na piersi. Krzyż, bowiem jest prawdziwym znakiem obecności Syna Bożego; w tym znaku objawia się Odkupiciel świata”
Bo jak śmierć potężna jest miłość
A zazdrość jej nieprzejednana jak Szeol
Żar jej, to żar ognia, płomień Pański
Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości
Nie zatopią, nie zatopią jej rzeki.
ANIA: 15.„(…)Powierzam wam znak (…): krzyż Chrystusa. Ponieście go w świat jako znak miłości, którą Pan Jezus umiłował ludzkość, i głoście wszystkim, że tylko w Chrystusie umarłym i zmartwychwstałym jest ratunek i odkupienie”.
Będę śpiewał Tobie mocy moja
Ty panie jesteś mą nadzieją
Tobie ufam i bać się nie będę.
JOLA: 16. „Dzisiaj oddajecie pokłon Krzyżowi Chrystusa, który niesiecie na cały świat, albowiem uwierzyliście miłości Boga, objawionej w pełni w Chrystusie ukrzyżowanym.”
Dzięki za Twój Krzyż,
dzięki za zwycięstwo Twe,
niech Twa krew oczyszcza mnie
dzięki za miłosierdzie Twe.

MARTA: 16.Mój Boski Mistrzu, dokonałam wyboru! Wolę cierpieć z Tobą aż do śmierci, niż cieszyć się, choć przez chwilkę z tymi, którzy Cię znieważają i opuszczają… Rozważyłam szeroką drogę… Oceniłam wartość nietrwałych bogactw tej ziemi… Zmierzyłam nietrwałość jej ulotnych przyjemności… Zbadałam jej próżne szczęście i przemijającą chwałę. Widziałam te wspaniałe kwiaty, pod którymi rosną ciernie wyrzutów sumienia i rozczarowanie z powodu cierpienia. Dzięki Twojemu Boskiemu światłu wszystko zrozumiałam! I odwracając wargi od zatrutego kielicha, zawołałam za Mędrcem: „Marność nad marnościami, wszystko na ziemi jest marnością, prócz Miłości Boga i służenia Mu”.
Dla mnie bowiem żyć to Chrystus, C e a
A umrzeć to zysk. F G C

1.Kiedy masz chwile smutne w swym życiu, powierz się Matce
Kiedy rozpacz rozdziera twe serce, ofiaruj się Jej.
Ref. Matce, która pod krzyżem stała,
Matce, która się z Synem żegnała,
która uczyć cię będzie pokory,
cierpienie znieść ci pomoże.
Ona Matka, która pod krzyżem stała,
Matka, która się z Synem żegnała,
która uczyć cię będzie pokory,
cierpienie znieść ci pomoże.
2.Kiedy ruszasz w daleką wędrówkę, powierz się Matce.
Gdy na szlaku zaskoczy cię burza, ofiaruj się Jej.

Miłość Twa od najwyższych gór wyższa jest,
wielka jest wierność Twa,
do nieba sięga wzwyż.
Miłość Twa głębsza niż ocean bez dna,
wielka jest wierność Twa, gdy do mnie zbliżasz się.

Idziesz zagubiony przez świat szukasz minionych dni
Nie wiesz dokąd iść.
Ścieżki życia poplątał wiatr, serca Twojego ład
Burzy grzech.
Ref. Odwróć głowę spójrz jak piękny jest świat,
Zieleń drzew i czerwony kwiat
Przyjdź i weź co chcesz w ręce swe!
2.Głuchy krzyk wyrywa się z ust, człowiek pada na bruk
Prosi podaj dłoń
Ty przechodzisz obok jak cień, nie obchodzi cię nic
Człowiek prosi cię.






Przed domem jarzębina
Ku ziemi się ugina
Widzisz, coraz to śmielej
Jesień sobie poczyna

Już z pożółkłych połonin
Hucuł swe stada goni
Weź pierwsze z brzegu ziele,
Rozetrzesz je na dłoni,

Garsteczce tego prochu,
W trembity ruskiej szlochu,
W obłokach, ach, we wszystkim
Jesieni jest po trochu.

Zapisz tę porę, zapisz,
Bo zaraz ją utracisz.
Pozbieraj ją, pozbieraj,
Jak umiesz, jak potrafisz.

Liebert Jerzy
---------